Budujemy dom dla dzieciaków!

Jesteśmy kapucynkami, siostrami zakonnymi i wśród lasów i wąwozów budujemy DOM. Taki, który jest zdecydowanie za duży na potrzeby kilku sióstr kapucynek. To dobrze, że jest za duży, bo ten dom nie powstaje dla nas. Powstaje dla DZIECIAKÓW!

W Wąwolnicy, koło Lublina, wśród lasów i wąwozów powstaje Dom. Ten dom nie powstaje dla nas, tylko dla Dzieciaków, które spędzą tutaj kilka czy kilkanaście lat swojego życia, skąd wyjdą samodzielne w dorosłość. Nasz Dom jest również miejscem opieki dla dzieci, których rodzice potrzebują podnieść się z problemów, aby na nowo wejść w rolę rodzica. Jest przystankiem dla maluszków, które potrzebują, żeby je pokochać i uzdolnić do miłości, tak by znalazły miłość w ramionach nowych, adopcyjnych lub zastępczych rodziców.

Dom w Wąwolnicy będzie większy, niż wszystkie inne. Ponieważ to tutaj, wśród lessowych wąwozów, oprócz Domu dla Dzieciaków, powstanie także nasze Centrum Wsparcia Rodziny. To przestrzeń, gdzie będą mogły się spotykać dzieci z wszystkich naszych Domów, tu będą przyjeżdżały nasze usamodzielnione wychowanki ze swoimi rodzinami, tu stworzymy także punkt konsultacji dla rodzin, które w spokoju potrzebują ponownie nazwać i uporządkować swoje emocje i relacje. To także miejsce na dni skupienia i rekolekcje w małym gronie.

Ten Dom powstaje od dawna – dzięki wsparciu dobrych ludzi, otrzymałyśmy teren, projekt, a od 2006 roku trwa budowa, którą realizujemy małymi etapami. Etapami – przeznaczając na to środki zarówno z naszej pracy, jak i z kwest, na które zostałyśmy przyjęte, dzięki życzliwości proboszczów wielu parafii.

Ośmielamy się otworzyć tę akcję zbiórkową, bo wiemy, że są dzieci, które potrzebują tego Domu. I nie możemy pozwolić, żeby one czekały dłużej, niż jest to konieczne.

Wyzwanie!

A jest już tak blisko, bo dom z zewnątrz jest już gotowy, zostały do wykonania prace wykończeniowe. Dzięki hojności Darczyńców z I etapu trwają prace przy instalacjach przeciwpożarowych, są w przygotowaniu tynki i wentylacja. Wykańczamy także trzy wiatrołapy. Dzięki temu, spełniamy już dużą część wymagań koniecznych, by Dom dla Dzieciaków zabrzmiał ich codziennym tupotem.

Przed nami kolejne dwa etapy prac wykończeniowych. W drugim etapie potrzebujemy wykończyć sale na dole (sala integracji sensorycznej, szatnie, łazienki, pomieszczenie piwniczne, rowerownia, garaż), umocnić skarpę, bo nieustannie zsuwa się na nasz teren błoto (ach te lessy…), położyć kostkę brukową na umocnionym terenie (będzie stabilnie i bez błota oklejającego buty) i dokończyć sprawy związane z elektroniką (kamery, sterowniki) – żeby dzieci były bezpieczne na naszym terenie. Całość tego etapu to 320.000 zł.  

Później jeszcze dojdzie wentylacja mechaniczna (te wszystkie urządzenia do nawiewów), kostka na drugiej części i drzwi przeciwpożarowe (takie są wymagania dla rodzinnych domów dziecka – bardzo ważne jest bezpieczeństwo) – ale to już w III etapie. I wtedy, będziemy mogły zaprosić Dzieciaki!

A później zajmiemy się resztą, bo całość prac związanych z finalnym wykończeniem Domu i stworzeniem Centrum Wsparcia Rodziny to, jak pamiętacie, 4 miliony złotych, stąd przed nami wielkie wyzwanie. Wiemy, że to miejsce nie jest dla nas, tylko dla Dzieciaków, które tu będą żyć, uczyć się i szykować do wejścia w dorosłość.

Dlatego ośmielamy się prosić Cię o wsparcie Domu dla Dzieciaków. Nie dla nas, tylko dla dzieci, by nasz dom stał się miejscem, które tętni życiem.